Wracając z Gordes, zatrzymujemy się na chwilę w Opactwie Senanque. Skuszeni jesteśmy tym jednym widokiem – małego pola lawendy, na którego krańcu znajduje się klasztor Cystersów. Nie tylko my, bo na parkingu stoi mnóstwo samochodów i wszyscy pędzą zrobić to jedno zdjęcie. Cystersi wprowadzili się tu dawno, bardzo dawno, bo w XII wieku i z burzliwymi przerwami do dziś tutaj są.

Pierwsze pole lawendowe widać
Abbaya de Senanque francja prowansja
zjeżdżając z góry a potem z boku
Abbaya de Senanque francja prowansja
pokonując drogę od parkingu do świątyni
Abbaya de Senanque francja prowansja
Abbaya de Senanque francja prowansja
Na jednym polu lawendy można w niej buszować
Abbaya de Senanque francja prowansja
prawie jak w zbożu :)
Abbaya de Senanque francja prowansja
Abbaya de Senanque francja prowansja
A to jest właśnie to ujęcie
Abbaya de Senanque francja prowansja
które nas w jakimś sensie urzekło.
Abbaya de Senanque francja prowansja
I jeszcze raz
Abbaya de Senanque francja prowansja
Abbaya de Senanque francja prowansja
Abbaya de Senanque francja prowansja
Pierwsze opactwo upadło po wojnach religijnych oraz rewolucji francuskiej
Abbaya de Senanque francja prowansja
Cystersi wrócili w drugiej połowie XIX wieku a potem dopiero w 1988 roku
Abbaya de Senanque francja prowansja
Abbaya de Senanque francja prowansja
Abbaya de Senanque francja prowansja
Abbaya de Senanque francja prowansja
Mały ogród na tyłach
Abbaya de Senanque francja prowansja