Ostatnie tygodnie spędziłem, pracując i podróżując z Asusem ZenFone 3 w kieszeni. A właściwie dłoni 🙂 Markę ASUS, jako producenta telefonów, zauważyłem już jakiś czas temu, gdy szukałem dobrej firmy produkującej urządzenia z dual SIM. To rozwiązanie, którego brakowało mi bardzo w podróży, było dla mnie ważnym wabikiem do przetestowania możliwości telefonu.

Od razu muszę przyznać, że na moją prywatną ocenę tego modelu bardzo wpływa zachwyt nad tym, że wreszcie mogę korzystać z dwóch kart jednocześnie. Do tej pory albo brałem drugi telefon, albo je zmieniałem. Co w praktyce oznaczało, że tak naprawdę ta polska karta szła w odstawkę. A są chwile, kiedy jest bardzo potrzebna – na przykład płatność w banku i SMS z potwierdzeniem. To, mówiąc delikatnie, dość upierdliwe, kiedy trzeba wymieniać kartę tylko po to 🙂

Druga sprawa to możliwość żonglowania pakietami w roamingu. W ramach Unii Europejskiej mam kilkaset megabajtów, więc mogę korzystać zarówno z karty lokalnej, jak i mojej. Patrzę na zasięg i ustalam, która karta ma być aktywna.

Jednocześnie myślałem, że to rozwiązanie bardziej obciąży baterię. Jednak zaskoczyłem się pozytywnie. Choć telefon łączy się z dwoma różnymi operatorami, to bardzo komfortowo pracowało mi się na nim cały dzień.

Dla mnie telefon, szczególnie w podróży, to podstawowe narzędzie pracy. Musi rozwiązywać problemy, a nie tworzyć dodatkowe. Jestem zły na siebie, że tak późno zdecydowałem się na rozwiązanie dual SIM, choć na ASUSa wpadłem już dość dawno.

Ekran oraz sama obudowa wykonane są dla mnie bardzo sprawnie. Nie jestem ekspertem, żeby oceniać ich parametry techniczne, ale po zakupie obudowy gumowej (lubię, gdy telefon jest większych rozmiarów i zabezpieczony) – bardzo dobrze mi się z nim przemieszcza. Ponadto zabezpieczyłem go odciskiem palca. Czujnik umieszczony jest na tylnej obudowie, co sprawia, że szybko i sprawnie się go aktywuje. Ja nie przepadam za czujnikami w guziku „Home”.

I na koniec gwóźdź programu, czyli aparat. Na początek jeden minus – brak stabilizacji wideo. Natomiast kamera sama w sobie nie sprawiła mi większych problemów. Zdjęcia robi szybko (duży plus), a wewnętrzna pamięć 64GB sprawia, że nie trzeba szybko dodawać karty microSD (zajmuje ona jeden slot z karty SIM). Jakość zdjęć jest bardzo dobra. Na plus oceniam jeszcze bardzo intuicyjny tryb manualny. Nakładka ZenUI sprawnie pozwala sterować wszystkimi ustawieniami, przez co większość zdjęć właśnie w ten sposób robię.

Nie jest to telefon z najwyższej półki (to inny model Asus ZenFone Deluxe), jednak w normalnym, dziennym użytku bardzo ciężko zauważyć różnicę, co było dla mnie największym zaskoczeniem. W połączeniu z mocną baterią i dobrą kamerą, to naprawdę ciekawy model.

Wpis powstał we współpracy z marką ASUS.