Już dwa dni minęły od ostatniego Wachlarza, a my cięgle jesteśmy pod Waszym wrażeniem. Jeszcze raz dzięki za przybycie, za inspirujące historie, za zaangażowanie, super spotkanie, mega energię i zabawę. Dzięki!!!
Ale jak się to wszystko zaczęło, czyli jak doszło do Wachlarza #3? – Pomysł na temat narodził się ok. dwa miesiące temu. Z jednej strony zastanawialiśmy się nad tym, żeby kolejny Wachlarz robić dopiero po wakacjach, z drugiej jednak, bardzo mi zależało, żeby jeszcze jedno spotkanie zorganizować przed wakacjami, żeby nie robić zbyt długiej przerwy. Gdy wymyśliliśmy temat, byliśmy już pewni, że to musi się wydarzyć przed wakacjami. Szybko więc ustaliliśmy termin, sprawdziliśmy, kiedy jesteśmy w Polsce, nie ma konkurencyjnych wydarzeń i zaczęliśmy potwierdzać gości. Bardzo szybko okazało się, że oni także są dostępni, w tym czasie też nie podróżują, czyli mogą być na tym spotkaniu, no i świetnie kumają temat.

Kiedy jest lepszy moment na zorganizowanie spotkania na temat oryginalnych pomysłów na podróżowanie, jak nie przed samymi wakacjami. I tak też się stało, co potwierdziliście. Jednak człowiek nigdy nie może być pewien frekwencji na własnym evencie i zawsze przed każdym ma tę mega adrenalinę, szczególnie mocną na 15 minut przed spotkaniem. My na szczęście z każdą minutą byliśmy coraz bardziej spokojni, bo przychodziliście i było Was coraz więcej.

wachlarz_1

Od samego początku było… zabawnie i jakoś tak lekko. Duża w tym zasługa naszych cudownych gości, którzy mają taki naturalnie barwny sposób rozmowy. Tradycyjnie, dla każdego z osobna mieliśmy ok. 15-20 minut. Na pierwszy ogień poszli Karol i Wojtek Lewandowscy z Busem Przez Świat, którzy opowiedzieli o tym, skąd się wziął pomysł na zakup busa za 2000 zł, co zrobili, żeby był kolorowy, wygodny i dało się w nim spać. Świetne były opowieści o tym, ile razy już się psuł i jak za każdy razem, przy kolejnej naprawie, zostaje w nim jeszcze mniej części. A jak się go naprawia? Nikt z podróżników tego nie wiem, więc albo szuka się dobrych ludzi, albo czyta instrukcji w Internecie. Najważniejsze, że póki co, działa. Zobaczymy, jak sprawdzi się w czasie kolejnej wyprawy tym razem – do Australii.

Drugim gościem, który usiadł na wachlarzowej kanapie był Przemek z Autostopem przez życie. Dzięki niemu poznaliśmy triki autostopowiczów. Zatem, żeby ktoś się zatrzymał,  trzeba przede wszystkim wyglądać profesjonalnie (mieć duży plecak, sprzęt, czapeczkę, stosowny strój podróżnika) i dobrze, czyli uroda też świadczy o skuteczności. Dowiedzieliśmy się, jakie są uroki takiego podróżowania, ale też zagrożenia. Nie będę Wam tego streszczać, bo Przemek opowiedział kilka porażających historii w bardzo humorystyczny sposób, a ja nie jestem w stanie tego powtórzyć. Kto był, ten słyszał, kto nie –  musi zobaczyć na nagraniu, które już niedługo upublicznimy. Jeszcze tylko montaż, montaż, montaż 😉

Wachlarz_4

Kolejny gość, Piotrek z On the bike, z właściwym sobie poczuciem humoru odpowiedział Przemkowi o wyższości roweru nad autostopem, o tym, że nie musi stać przy drodze, wyglądać dobrze, obawiać się jakiś dziwnych podróżnych, tylko wsiada na rower wtedy, gdy ma ochotę i jedzie, teraz najczęściej bez mapy, do przodu, czasami w kółko. Na moim przykładzie ocenił, że każdy może jeździć po świecie rowerem, choć jak wspomniał o obciążeniu 40 kg, które ze sobą wozi w sakwach, zabrzmiało groźnie i raczej nie zdecydowałabym się na takie obciążenie na pierwszą wyprawę rowerową…

Jako ostatni miejsce na kanapie zajęli chłopaki z Paragonu z podróży, którzy opowiedzieli o filozofii paragonów, czyli skąd się wziął pomysł na pisanie o tym, że można tanio podróżować, latać, nocować oraz, jak wyjechać daleko za małe pieniądze.  Powiedzieli też, co możecie znaleźć w ich „Poradniku taniego podróżowania” oraz, że brak pieniędzy jest najczęściej stosowaną wymówką, żeby nie podróżować, z czym my także bardzo się zgadzamy.

Tym razem wprowadziliśmy na Wachlarzu element integracyjno-rywalizacyjny i zapowiedzieliśmy konkurs na zatrzymanie Przemka. Zadanie było proste. Trzeba było przygotować najlepszą (skuteczną) tabliczkę, aby, podczas łapania stopa, dała szybki efekt. W konkursie wzięło udział kilkanaście osób i  wybór był bardzo trudny, ponieważ zaskoczyliście nas swoimi pomysłami. Zwyciężyła propozycja, którą widzicie na samej górze. Dziewczyny – poza słowami – umieściły na niej parasolki, chusteczki i wykorzystały bardzo pomysłowo te rekwizyty. W nagrodę – maskotki  Serca i Rozumu powędrowały w ich ręce. My już myślimy nad kolejnym konkursem, który także pozwoli się Wam tak kreatywnie się wykazać.

Wachlarz_2

Jeszcze raz dzięki za tę energię, aktywny udział, pytania i pobicie frekwencji Wachlarza. Było super! Dla takich ludzi chce się organizować Wachlarze do końca świata 🙂

A propos. Kolejny Wachlarz na przełomie sierpnia i września (wpisaliśmy przykładową datę). Tu niebawem znajdziecie szczegóły, ale już możecie się zgłaszać.

Krótka relacja jest już na blogu Orange . Na całość jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać. Pewnie w weekend się tym zajmiemy.

A tak z innej beczki – może macie jakieś tematy, o których chcielibyście pogadać na Wachlarzu?

* Specjalne podziękowania dla Agnieszki Wanat , za zdjęcia oczywiście.