Ten tekst nie powstał po to, żeby zbawić cały świat i przekonać do podróżowania kobiety, które właśnie są w ciąży, czyli w jednym z najważniejszych dla nich momentów życia. Wiem, że przywoływanie opinii lekarzy i racjonalnych odpowiedzi może się tu na nic nie zdać. Miałam i mam mnóstwo koleżanek w ciąży i niektóre są bardzo mobilne, bo to kochają, i ciąża nie jest w stanie im w tym przeszkodzić. Inne, które nie mają tego w naturze, nie będą uważać, że podróżowanie jest zajebiste, tym bardziej w ciąży.

Nikt i nic tego nie zmieni, więc nawet nie próbuję tego robić. Będę jednak zadowolona, jeżeli znajdą się osoby, które będą w stanie dzięki temu tekstowi popatrzeć na ciążę trochę inaczej. Jeżeli dobrze Ci w domu, tak wypoczywasz w oczekiwaniu na malucha – super, ale jeżeli przez 9 miesięcy męczysz się w jednym miejscu, bo uważasz, że tak będzie lepiej, to wiedz, że wcale nie musi tak być.

To moja pierwsza ciąża, więc wiązała się z wieloma pytaniami i wątpliwościami w różnych sferach życia, a więc także w tej dla mnie najważniejszej, czyli w kwestii podróżowania i ogólnie pojętej mobilności. Nie jestem osobą lekkomyślną, która wszystko olewa, nie jest też łatwo mnie przerazić jakimiś tam historiami, wiem natomiast, że są rzeczy, na których się kompletnie nie znam, i wtedy słucham ludzi, którzy mają wiedzę w tym zakresie. Do takich „rzeczy” zalicza się na przykład zdrowie, które tym bardziej było i jest wyjątkowo interesujące dla kobiety w ciąży.

Dlatego wszystkie swoje podróżnicze pomysły konsultowałam ze specjalistami. Wszystkie dylematy – nie tylko podróżnicze, choć głównie takie były – rozwiązywałam z czterema lekarzami ginekologami, z którymi miałam przyjemność rozmawiać w czasie ciąży. I tak oto powstały owe fakty i mity podróżnicze, z którymi spotkałam się w czasie ostatnich 9 miesięcy.

1.Każdą podróż należy skonsultować z lekarzem prowadzącym. – FAKT
Absolutnie tak – to da wam poczucie spokoju i pewności, że wszystko jest ok, że nie ma żadnych przeciwwskazań do wyjazdu. Tym bardziej, że stan zdrowia w czasie 9 miesięcy może się zmienić. Warto też skonsultować z lekarzem, gdzie można jechać i jak się do takiego wyjazdu przygotować.

2. Wybór kierunku podróży ma znaczenie. – FAKT
Rejon geograficzny ma ogromne znaczenie i nie znam lekarza, który poleciłby, aby w czasie ciąży wybrać się do malarycznej Afryki tropikalnej, czy w rejony z dużą obecnością chorób zakaźnych, gdzie wymagane są szczepienia, których w ciąży nie można wykonać. Dlatego w 2012 roku nie poleciałam do Afryki Środkowej. Nie zalecane są także wyprawy na wysokość powyżej 3000 m n.p.m. oraz do krajów ze złymi warunkami sanitarnymi. Ewentualna biegunka grozi odwodnieniem, więc orientalne wyjazdy można przełożyć na kolejny rok, a w ciąży pojeździć po Polsce, Europie, wybrać bliższą Azję lub zdecydować się na USA czy Kanadę. Ameryka Południowa też raczej nie stanowi zagrożenia. Nie mówiąc o Australii, choć w tych wypadkach długość lotu może skutecznie zniechęcić. Podróż jednak wcale nie musi być daleka. Musisz sobie tylko zadać pytanie, czy dla ciebie to przyjemność, czy męczarnia. Dla mnie prawie w każdym stanie jest to największa przyjemność 🙂 Poza tym sama kilkakrotnie dostałam wskazanie od lekarzy, by wyjechać i odpocząć. To ostatni moment, kiedy możecie cieszyć się tylko sobą 🙂

3. Bliższe podróże są lepsze, bo wygodniejsze. – FAKT
Optymalne to takie do 3-4 godzin. U mnie nic się nie działo, nie puchły mi nogi, nie pojawiały się skurcze, nawet teraz, w 9 miesiącu, nie poznałam takich dolegliwości. Ale w związku z tym, że w ciąży mogą pojawić się te objawy plus zakrzepy, nie najlepsze jest zbyt długie siedzenie w tej samej pozycji. Jak sobie z tym radzić w podróży? – Chodzić, wstawać, pić dużo wody i unikać kofeiny. Proste? 🙂 Jeżeli masz poważniejsze problemy możesz poprosić lekarza, żeby przepisał ci lek rozrzedzający krew.

4. Latanie samolotem w ciąży jest niebezpieczne. – MIT
Jeżeli ciąża przebiega prawidłowo, a kobieta jest zdrowa, to do 36 tygodnia w ciąży pojedynczej i do 32 tygodnia ciąży mnogiej (lub większej :)) może latać. Oczywiście można spróbować obejść system nawet w 40 tygodniu ciąży, ale wtedy potrzebujemy zaświadczenia od lekarza, że nasz stan zdrowia pozwala na podróż. Wszyscy lekarze – z którymi rozmawiałam – mówili, że nigdy nie wezmą na siebie takiego ryzyka, bo kobiecie w ciąży nie można ufać. Niektóre linie lotnicze wprowadzają swoje ograniczenia, więc przed wyruszeniem w podróż zawsze lepiej się upewnić. Badania wskazują, że ciśnienie w kabinie samolotu nie zagraża zdrowej podróżnej, więc nie musisz się tym stresować.

Czy ja stresowałam przed wejściem na pokład samolotu? – Tylko raz, gdy leciałam małym śmigłowym samolocikiem z Lizbony do Sewilli i w drugą stronę. Nasze dziecko nigdy nie było tak aktywne jak wtedy. W 7 miesiącu słyszało już dokładnie wszystko to, co się działo, a odgłosy przypominały rozpadającą się maszynę. Daliśmy jednak radę 🙂

5. Nie można latać samolotem w ciąży mnogiej. – MIT
Znalazłam opinie mówiące, że ciąża mnoga jest przeciwskazaniem do latania samolotami. Większość lekarzy jednak skłania się w kierunku stwierdzenia, że do 32-33 tygodnia latanie z bliźniakami w brzuchu jest bezpieczne (jeżeli ciąża przebiega normalnie i kobieta jest zdrowa). Niektóre linie lotnicze mają to także regulowane przepisami.

6. Podróżować można tylko w II trymestrze ciąży. – MIT
Jeszcze raz to samo – jeżeli ciąża przebiega normalnie i ciężarna jest zdrowa to można podróżować przez całą ciążę. Lekarze dla bezpieczeństwa doradzają do 36 tygodnia ciąży pojedynczej. Przynajmniej moi tak doradzali. Faktycznie w drugim trymestrze poronienia czy przedwczesny poród zdarzają się najrzadziej, stąd może być to dla was najlepszy moment na wyjazd. Korzystajcie.

7. W ciąży nie trzeba zapinać pasów bezpieczeństwa. – MIT
To nieprawda, która jest szerzona w narodzie. Od wszystkich słyszałam, że nie muszę zapinać pasów – w samolocie, autokarze, samochodzie, tylko nikt nie potrafił wyjaśnić dlaczego. Jedna ciocia powiedziała, że szarpnięcie może być groźne dla małej. A wypadnięcie przed przednią szybę? Przepisy i zdrowy rozsądek nakazują to robić.

8. W ciąży powinno się unikać słońca. – FAKT
Może „unikać” to za mocno powiedziane, ale chronić się przed nim, używać kremów z filtrem, aby na twarzy nie pojawiły się wypryski, z którymi trudno będzie walczyć, to już tak. Dodatkowo, jak słońce, to często upały, więc warto wypijać 2-3 litry wody, chronić ciało i nie przeginać ze zbyt intensywnym chodzeniem, bo omdlenia i obrzęki. Byłam w Andaluzji pod koniec października i zdarzały się tam upały po 32 stopnie. Picie wody i odpoczynek były potrzebne, bo kondycja już nie ta 🙂

9. Nie można pływać w czasie ciąży. – MIT
Ciąża nie jest absolutnym przeciwwskazaniem do kąpieli w morzu czy basenie, a najlepsza pozycja, to pływanie na plecach, ponieważ najmniej obciąża kręgosłup. Dla mnie to akurat nie jest problem, bo nie lubię pływać, ale dla wielu pań to przyjemność, z której nie muszą rezygnować ani w podróży, ani w ogóle.

10. W ciąży nie można biegać, wspinać się po górach, ćwiczyć. – MIT
Jeżeli wykonywało się te aktywności przed ciążą, nie ma problemów, aby kontynuować. Niektórzy lekarze doradzają krótki odpoczynek przez pierwszy trymestr ciąży i powrót do aktywności od 4 miesiąca. No oczywiście lepiej w tym czasie nie planować wejścia na Mount Everest, ale niskie góry –why not? Lekarze nie zalecali mi z kolei sportów, w których jestem narażona na utratę równowagi czy wypadek, takich jak jazda konno, jazda na rowerze i na moich kochanych nartach. Co do samych ćwiczeń – oczywiście nie wszystko można w ciąży wykonywać, dlatego od 4 miesiąca chodzę na zajęcia do osób, które wiedzą, co dla ciężarnych dobre.

11. Szczepienia w ciąży są niebezpieczne. – FAKT
W czasie ciąży szczepienia nie są najbezpieczniejszą rzeczą na świecie. Badałam kwestie związane ze szczepieniem przeciwko żółtej gorączce, które jest obowiązkowe, gdy wybieramy się do wielu krajów afrykańskich. Niestety, jest ono niebezpieczne do tego stopnia, że – gdy ryzyko szczepienia jest wyższe niż ryzyko zagrożenia tą chorobą – zaleca się nawet zwolnienie kobiet ciężarnych z obowiązku szczepienia. Mimo ryzyka, które jest jednak za duże…

12. Leczenie i ewentualna pomoc ciężarnej za granicą są bardzo drogie. – MIT
Żeby okazało się to mitem, warto pamiętać o kilku rzeczach przed wylotem. – Wyrobić w NFZ kartę EKUZ, która zapewnia podstawową opiekę medyczną w większości krajów europejskich. Dokupić ubezpieczenie, szczególnie wtedy, gdy wybieramy się poza Europę, ale w UE także ma to sens, bo nasza darmowa karta od NFZ nie zapewni wszystkiego, a lepiej być przygotowanym. Poza tym zawsze miałam przy sobie numer do najbliższego szpitala w danym mieście, tak, aby w razie czego zadzwonić i szybko zareagować.

Co więcej? – Ufff. To chyba wszystko. Jeżeli macie fakty i mity, z którymi przyszło Wam walczyć, albo takie, z którymi się zetknęliście, to wrzucajcie poniżej. Musicie przyznać, że w ciąży, jeżeli się ma ochotę i zdrowie pozwala, to naprawdę dużo można zrobić i dużo zobaczyć 🙂