W czasach stalinowskich planowano jej zburzenie, a miejsce po niej miał zająć stadion. Latem na plaży u jej stóp odbywają się koncerty i imprezy oraz zawody z budowania zamków z piasku, zimą zaś organizowane są tu konkursy rzeźby z lodu. Twierdza Pietropawłowska, o której właśnie piszę, w pamięci ma jednak zupełnie inne historie.Twierdza, pieszczotliwie zwana Pietropawłowką, to najstarszy zabytek Petersburga, a jej budowę -podobno własnymi rękami – rozpoczął car Piotr I. Było to 27 maja 1703 roku. Funkcje i założenia twierdzy są wszystkim znane, tym bardziej ciekawe, że ta ani razu nie została wykorzystana w działaniach wojennych.

Docieramy do niej nieco zniecierpliwieni i trochę zmęczeni, bo zostawiliśmy ją sobie tego dnia na deser. Bardzo szybko jednak okazuje się, że powinno to być danie główne, do tego takie, że nie wszystko jesteśmy w stanie zjeść. Ale kulinarne porównanie mi wyszło 🙂 Ale dosłownie ono najlepiej opisuje nasz stan.

Pierwsze kroki prowadzą przez wrota św. Piotra, zwieńczone dwugłowym orłem, które miały wysławiać zwycięstwa Rosji. Tak, patos zawsze musi być obecny. Zauważamy, że teren twierdzy, to tak naprawdę kompleks różnych budowli.

Zaczniemy od najmniejszego, czyli Domu Łodzi. Został on wybudowany specjalnie do przechowywania łodzi, którą car Piotr I używał do nauki żeglowania. Jak wygląda obecnie? – Domek, w którego środku stoi łódź. Ot, tyle.

Dom Łodzi

Dom Łodzi

Dalej mamy sobór św. Piotra i Pawła. Jeszcze w XX wieku był on najwyższą budowlą Petersburga. Sama świątynia w ogóle nie przypomina cerkwi, tym bardziej jej wnętrze, w którym wykorzystano liczne marmury, złocenia i malowidła w stylu barokowym. To w ogóle nie pasowało do naszej wizji i wzorców prawosławia. Jednak sobór miał być miejscem chwały armii rosyjskiej, w którym powinny znajdować się odbite wrogom sztandary czy klucze do podbitych miast. Tak się jednak nie do końca stało. W świątyni spoczywają natomiast znakomici włancy rosyjscy, w tym sam Piotr I. Dziś na co dzień jest to po prostu muzeum, ale w święta odprawiana są tam nabożeństwa.

Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-9 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-7 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-1 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-2 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-3 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-4 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-5 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-6

Najciekawszym wątkiem Twierdzy Pietropawłowskiej jest dla mnie historia więzionych tam ludzi. Pietropawłowka szybko straciła znaczenie strategiczne i już w XVIII wieku pełniła funkcję głównie więzienia politycznego. Więźniów przetrzymywano we wszystkich zabudowaniach i dodatkowo wybudowano także specjalny budynek zwany Bastionem Trubeckiego. Pierwszym więźniem był carewicz Aleksiej, syn Piotra I, torturowany i skazany na śmierć za spisek przeciwko ojcu. Byli tu także więzieni Fiodor Dostojewski i Maksym Gorki. W więzieniu nie zabrakowało także Polaków. Pierwszymi osadzonymi byli generał Tadeusz Kościuszko wraz z adiutantem majorem Stanisławem Fiszerem i pisarzem Julianem Ursynem Niemcewiczem.

Kościuszko nie był przetrzymywany w zwykłej celi, tylko w dwóch pokojach w Domu Komendanckim, chronionym przez straż, ponieważ caryca Katarzyna II twierdziła, że bohater walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych może się przydać w niejednej walce politycznej. Niemcewicza natomiast więziono w twierdzy z kiepskich warunkach, w pojedynczej, wilgotnej celi. Mogliśmy sobie obejrzeć przykładowe i faktycznie zamknięcie w tym małym, mrocznym pomieszczeniu na pewno do najprzyjemniejszych rzeczy na świecie nie należało. Jednak nie o przyjemność tutaj chodziło. Niemcewicza traktowano jako szczególnego wroga Rosji.

Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-15 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-14 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-13 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-16 Petersburg-Twierdza-Pietropawlowska-17

Więźniem Pietropawłowki był także Jan Kiliński, przywódca insurekcji w Warszawie. Choć skarżył się podobno na to, że podłoga była nieszczelna i czasami odwiedzały go szczury i myszy, to jednak nie miał najgorszego życia, dostawał przyzwoite jedzenie, piwo, gorzałkę i kawę. Czemu? – Strażników rosyjskich udawało się przekupić i tym samym poprawić warunki życia.

Co więcej? W latach 20. XX wieku twierdza stała się obiektem muzealnym i powstało tam Państwowe Muzeum Historii Sankt Petersburga. W Domu Komendanckim można poznać dzieje twierdzy aż do upadku monarchii rosyjskiej. W Domu Inżynieryjnym natomiast organizowane są wystawy czasowe. Znajdują się tu także muzea kosmonautyki i artylerii.

Jeżeli jednak nie jesteś fanem muzeów, to więzienie jest najciekawszym miejscem, które możesz tutaj zobaczyć. Jeżeli z kolei uwielbiasz słitfocie, to obok soboru stoi wielki dwumetrowy pomnik Piotra I. Wygląda trochę groteskowo, ponieważ ma nieproporcjonalnie małą głowę. To jednak nieważne. I tak turyści uwielbiają sobie robić z nim zdjęcie. My nie skorzystaliśmy. Kuba zrobił mi natomiast inną słitfocię 🙂