Ach, jakże lubimy te dni, kiedy – po paru miesiącach pracy – możemy upublicznić informację o starcie nowej inicjatywy. Bodajże w listopadzie ubiegłego roku postanowiliśmy „wyjść do Was” i stworzyć cykl spotkań, które będą wokół tematyki bloga, choć nie będą to tradycyjne spotkania podróżnicze. Dziś, dzięki współpracy z Orange Polska możemy ogłosić, że startujemy!

Wprawne oko już od dwóch tygodni mogło wyczytać między wierszami, że coś szykujemy. Pytaliśmy o wskazówki, co do miejsc na spotkanie w Warszawie, sygnalizowaliśmy we wpisie o OchMyBlogu!, że coś nadchodzi, pytaliśmy, jak publicznie mówić o podróżach. Nie trzeba było detektywa, by połączyć fakty w całość.

A wszystko zaczęło się od tego, że Ania powiedziała kiedyś, po jakimś spotkaniu, że chciałaby nawiązać większy kontakt z ludźmi. To było chyba w Krakowie, gdzie przez godzinę opowiadaliśmy o „Szukając Witkacego”, było ciemno i daleko do publiczności – nie mogliśmy ocenić czy ziewają, czy nie, czy patrzą z zainteresowaniem, czy zupełnie nie. Uczestniczyliśmy też w kilku innych festiwalach i wydarzeniach, no i po prostu nam czegoś brakowało. Głównie elementu dyskusji i trochę innego podejścia do tematu – w trakcie wydarzenia.

Od tego westchnięcia minęło trochę czasu, ale tak narodził się pomysł na Wachlarz. Dlaczego „Wachlarz” a nie na przykład „Eksplorator”? – Bo niby taki prosty przyrząd, a historię ma fascynującą i wiele znaczeń można mu dopisać w różnych kulturach. Po drugie – ta rozpiętość tematów, bo podróżować będziemy sporo i o „podróżach” ujętych bezpośrednio będzie tak samo często, jak o zupełnie innych, czasem –mogłoby się wydawać – dalekich tematach. Tym zamysłem udało nam się zainteresować Orange Polska i z dumą ogłaszamy, że cała inicjatywa odbędzie się w ścisłej współpracy z nimi i dzięki nim. W sezonie pierwszym – zrobimy sześć spotkań, a pierwsze – uwaga – już 21 marca w czwartek w Warszawie.

Porozmawiamy wtedy o nowych formach reportażu. Zestawimy ze sobą  twórców różnych form oraz epok i zobaczymy, czy to, co robimy, jest dobre, nowatorskie czy może złe. Mówiąc „my”, mam na myśli twórców treści w Internecie. Kiedy ruszało „Szukając Witkacego” za jeden z własnych celów postawiliśmy sobie sprawdzić multum aplikacji i rozwiązań technologicznych, które wzbogacają opowiadane przez nas historie. Zapytamy prowokująco – czy „spadek czytelnictwa” to katastrofa, a może trzeba patrzeć na wzrosty w czytaniu blogów i oglądania wideo w sieci? Gdzie jest szkoła reportażu telefonem komórkowym? – Nudy na pewno nie będzie, tylko burzliwa dyskusja, na której musisz być, Drogi Czytelniku, i powiedzieć nam, co myślisz.

Kto będzie gościem, dowiecie się na bieżąco w kolejnych dniach – śledźcie to wydarzenie na Facebooku. Trochę napięcia i emocji musi być 🙂

W trakcie prac nad pierwszą edycją przekonaliśmy do współpracy Cafe Kulturalną, (czyli część Teatru Dramatycznego) w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. – Zatem tam widzimy się o 19, nie w ten, a w kolejny czwartek🙂

Do zobaczenia!

P.S.
Tak, ruszymy w Polskę też 😉